BRABANK
Dzięki ujęciom Natalii Kaczmarek, kilka z moich projektów wnętrz znalazło się na renomowanych portalach branżowych. Jednym z klientów, którzy do mnie trafili za sprawą tych zdjęć, jest Pani Iwona, mieszkająca na stałe w Stanach Zjednoczonych.
Pani Iwona, po osiągnięciu sukcesu zawodowego w USA, postanowiła poświęcić część roku pracy zawodowej w Gdańsku. Po pierwszym spotkaniu online obie strony miały pewność, że znalazły wspólny język, co zaowocowało szybką decyzją o rozpoczęciu współpracy.
Klientka jest kobietą świadomą, o wyrazistym stylu, która ceni antyki, sztukę i wysoką jakość muzyki. Jej precyzyjne wytyczne dotyczące funkcjonalności mieszkania zostały jasno zdefiniowane, co pozwoliło nam sprawnie i efektywnie realizować projekt. Pomimo ograniczonej przestrzeni postawiono sobie za cel umieszczenie dwóch sypialni z dużymi łóżkami, łazienki głównej z komfortowym prysznicem, pralką i suszarką, łazienki dla gości z prysznicem, a także salonu z aneksem oraz wygodnej przestrzeni do pracy.
Praktyczność i funkcjonalność skierowały nas ku klasycznej zabudowie stolarskiej, która konsekwentnie powtarza się w całym mieszkaniu. Drewniane szafy ukrywają w sobie wszystko, co niezbędne, stanowiąc jednocześnie estetyczne tło dla elementów dominujących, takich jak rustykalny, dębowy stół.
Warto podkreślić, że wszystkie zabytkowe elementy, takie jak toaletka, stół czy inne akcenty, zostały starannie odnowione w pracowni mojego taty. Dużą rolę w aranżacji wnętrza odgrywają również olejne obrazy w stylu holenderskim, umieszczone w bogato zdobionych ramach, które zachwyciły Panią Iwonę. Są one autorstwa trójmiejskiej artystki Grażyny Chróścielewskiej, prywatnie mojej mamy, która zawsze wspiera mnie podczas projektów, dodając im wyjątkowego ciepła.
W trakcie współpracy z Panią Iwoną, która z czasem przerodziła się w przyjaźń, poznałam fascynację lampami w stylu Tiffany'ego, co wzbogaciło moje horyzonty projektowe. Poszukiwania odpowiedniej lampy nad stół zajęły trochę czasu, ale efekt finalny jest tego wart. W sypialniach wiszą natomiast lampy zdobyte w sklepach z antykami, nadając każdej z nich niepowtarzalny charakter. Główna sypialnia, utrzymana w nieco ciemniejszych tonacjach, emanuje spokojem i przytulnością, zwłaszcza dzięki imponującemu bordowemu łóżku. Natomiast w sypialni gości udało się stworzyć miejsce do pracy ze sporym biurkiem i malowniczym widokiem. To moje ulubione miejsce w całym projekcie.
Pani Iwona, po osiągnięciu sukcesu zawodowego w USA, postanowiła poświęcić część roku pracy zawodowej w Gdańsku. Po pierwszym spotkaniu online obie strony miały pewność, że znalazły wspólny język, co zaowocowało szybką decyzją o rozpoczęciu współpracy.
Klientka jest kobietą świadomą, o wyrazistym stylu, która ceni antyki, sztukę i wysoką jakość muzyki. Jej precyzyjne wytyczne dotyczące funkcjonalności mieszkania zostały jasno zdefiniowane, co pozwoliło nam sprawnie i efektywnie realizować projekt. Pomimo ograniczonej przestrzeni postawiono sobie za cel umieszczenie dwóch sypialni z dużymi łóżkami, łazienki głównej z komfortowym prysznicem, pralką i suszarką, łazienki dla gości z prysznicem, a także salonu z aneksem oraz wygodnej przestrzeni do pracy.
Praktyczność i funkcjonalność skierowały nas ku klasycznej zabudowie stolarskiej, która konsekwentnie powtarza się w całym mieszkaniu. Drewniane szafy ukrywają w sobie wszystko, co niezbędne, stanowiąc jednocześnie estetyczne tło dla elementów dominujących, takich jak rustykalny, dębowy stół.
Warto podkreślić, że wszystkie zabytkowe elementy, takie jak toaletka, stół czy inne akcenty, zostały starannie odnowione w pracowni mojego taty. Dużą rolę w aranżacji wnętrza odgrywają również olejne obrazy w stylu holenderskim, umieszczone w bogato zdobionych ramach, które zachwyciły Panią Iwonę. Są one autorstwa trójmiejskiej artystki Grażyny Chróścielewskiej, prywatnie mojej mamy, która zawsze wspiera mnie podczas projektów, dodając im wyjątkowego ciepła.
W trakcie współpracy z Panią Iwoną, która z czasem przerodziła się w przyjaźń, poznałam fascynację lampami w stylu Tiffany'ego, co wzbogaciło moje horyzonty projektowe. Poszukiwania odpowiedniej lampy nad stół zajęły trochę czasu, ale efekt finalny jest tego wart. W sypialniach wiszą natomiast lampy zdobyte w sklepach z antykami, nadając każdej z nich niepowtarzalny charakter. Główna sypialnia, utrzymana w nieco ciemniejszych tonacjach, emanuje spokojem i przytulnością, zwłaszcza dzięki imponującemu bordowemu łóżku. Natomiast w sypialni gości udało się stworzyć miejsce do pracy ze sporym biurkiem i malowniczym widokiem. To moje ulubione miejsce w całym projekcie.
